Współpraca


 

 

Wsparcie

 

Propagujemy akcję:




Dodaj do ulubionych

 
 
15.08 09 Pałczew - Operacja ANAKONDA PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 20
KiepskiBardzo dobry 
ImageOperacja ANAKONDA to cykliczne manewry naszej grupy. W dniu 15 sierpnia odbyła się trzecia edycja tej imprezy.
Tym razem organizacją całego przedsięwzięcia zajął się Kazik - był to jednocześnie jego debiut w organizacji jakiejkolwiek strzelanki. Manewry tradycyjnie odbyły się w żwirowni w Pałczewie.



Chcąc dostać się na miejsce strzelanki umówiliśmy się na zbiórkę o godzinie 6.30 przy McDonaldzie na Widzewie. Okazało się, że wszystkie osoby które przybyły na zbiórkę przyjechały własnymi samochodami. Ostatni przyjechał Zdzisio w swoim słynnym Daihatsu. Jak już tylko wysiadł ze swojego samochodu padło pytanie ile wyciąga to „cacko”. Wiedząc, że prędkość maksymalna Daihatsu wynosi 140 km/h -tyle właśnie jechaliśmy. Szybko jednak okazało się, że Zdzisio i Bully zostali z tyłu. W końcu po ok. 15 minutach jazdy dojechaliśmy na miejsce.

Szybko wzięliśmy się do pracy przy roznoszeniu po terenie wszelkich przedmiotów potrzebnych do prawidłowego przeprowadzenia manewrów. Kiedy wróciliśmy ze Zdzisiem do samochodów uczestnicy strzelanki zaczęli się zjeżdżać.

Image

Image 

Widać było bardzo wymyślne przebrania strony „Talibów i Alkaidy”. Wg organizatorów najlepiej wypadła grupa CTI RADOMSKO i nagroda niespodzianka, zostanie przekazana w najbliższym czasie.

Image
 
Image 
 
Image 

Strzelanka rozpoczęła się ok. godziny 10.30, wtedy cały nasz oddział ruszył do walki. Podczas całych manewrów otrzymaliśmy pięć zadań z czego cztery udało nam się wykonać.
Strzelanka była według mnie bardzo udana i co najważniejsze obyło się bez większych nieporozumień.

Image

Panował straszny upał wiec po zakończeniu Manewrów wszyscy z chęcią udaliśmy się do samochodów, żeby zdjąć z siebie cały ekwipunek...

Image

...przyszedł czas na imprezę przy ognisku. Szybko wiec poszliśmy do lasu, żeby pozbierać drewno na ognisko. Po rozpaleniu ogniska zaczęliśmy świętować urodziny naszych kolegów czyli: Larka, Levego i Kazika- Wszystkiego Najlepszego raz jeszcze.

W czasie imprezy był też czas na różne dziwne zabawy np. gra w ruletkę przy użyciu „rewolweru”. Poszedłem spać ok. godziny 0.30. O 6 rano obudziliśmy się z Larkiem w aucie i stwierdziliśmy, że jedziemy do domu jak najszybciej, żeby położyć się w swoich łóżkach.

Tekst: Rosa 

Autor zdjęć: Łukasz Gonerski

*** Dziękujemy Łukaszowi Gonerskiemu za możliwość opublikowania fotografii Jego autorstwa, zapraszając do galerii zdjęć > >>

< Poprzedni   Następny >